M.Marcelina


Bł. Matka Marcelina Darowska




"Dziatki wszystkie, które były, są i będą (...)
błogosławię z dna serca i błogosławieństwu Bożemu polecam (...) Niech będą wierne Bogu i Ojczyźnie, wierne
łasce i zasadom, które z tej w domu Bożym otrzymały, a ta łaska przeprowadzi je szczęśliwie przez życie i do szczęśliwej doprowadzi wieczności.
Co im daj Boże. Amen"

bł. Matka Marcelina - Testament


   Początek Zgromadzeniu Sióstr Niepokalanego Poczęcia NMP dały współzałożycielki: służebnica Boża Matka Józefa Karska i bł. Matka Marcelina Darowska, pod kierownictwem duchowym Ojca Hieronima Kajsiewicza, zmartwychwstańca. Obie wychowane były w duchu patriotycznym i obie pragnęły uczynić coś dla Ojczyzny. Świadczą o tym ich własne słowa: "W największych moich udręczeniach duszy mojej uczucie apostolskie dla Polski przeważało we mnie. Zrobić poświęcenie z życia kontemplacyjnego? Chyba dla Polski! Przyjąć odpowiedzialność zaczynania nowego zgromadzenia? Chyba w potrzebach wielkich Polski!

(...) Dla Polski_ powołał mnie Bóg do życia zakonnego. Wołania biednego tego kraju o pomoc drgają w sercu moim." (M. Józefa). Podobnie myślała bł. Matka Marcelina. "Od dzieciństwa w dnie duszy (...) dwie potęgi w sobie czułam: miłość do Ciebie, wielkiego, świętego, a miłującego (...) i miłość do kraju ojców moich (...), który i ołtarzem, i chlebem, polem zasług i drogą do nieba." (bł. MM).

W miarę lat uczucie to pogłębiało się jeszcze: "Jak mimowolnie, bezustannie czuje się mózg w głowie, a serce w piersi, tak ja nigdy na chwilę nie przestaję czuć ran Kraju." (bł. MM). Bóg urzeczywistnił ich pragnienia - założyły Zgromadzenie, którego celem było wychowanie dziewcząt na dobre chrześcijanki, żony, matki i Polki. Te zaś miały tworzyć dobre rodziny i w ten sposób doprowadzić do odrodzenia Polski, która była wówczas pod zaborami i nie istniała jako państwo,
a jedynie w sercach wiernych Polaków. Bł. Matka Marcelina mówiła, że "rodzina kolebką mężów Bożych (...) Kobieta kapłanką rodziny (...) aniołem domowego ogniska (...), gdzie są dobre matki, żony i obywatelki, tam kwitnie szczęście, dobrobyt i moralna siła. A zatem od wychowania kobiety zależy bardzo wiele."

Matka Józefa zmarła w 1860 roku po ciężkiej chorobie, dając Zgromadzeniu fundament cierpienia. Pozostawiła niewielką wspólnotę sióstr, która od trzech lat zamieszkiwała wspólnie w Rzymie w wynajętym mieszkaniu na via Paolina, niedaleko słynnej bazyliki Santa Maria Maggiore. Po śmierci Matki Józefy przełożoną Zgromadzenia została Matka Marcelina, która trzy lata później przeniosła Zgromadzenie z Rzymu do Polski, gdzie otworzyła pierwszą szkołę w Jazłowcu (obecnie na terenach Ukrainy). Dzięki niespożytej energii, woli działania i głębokiej wierze bł. Matki Marceliny, a także szybkiemu rozwojowi liczebnemu Zgromadzenia, powstały kolejne fundacje: w Jarosławiu, Niżniowie, Nowym Sączu, Słonimie i Szymanowie k/Warszawy.
W każdym z tych domów istniała szkoła dla dziewcząt (zwykle 10-letnia), a także bezpłatna szkółka dla dzieci wiejskich.

W szkołach niepokalańskich przy stosunkowo wysokim poziomie kształcenia, prymat miało zawsze wychowanie, które miało doprowadzić do ukształtowania człowieka na obraz Boży. Uczennice były prowadzone do samowychowania i stopniowo, w miarę zbliżania się do dorosłości, a kończyły szkołę w wieku 18-19 lat, angażowane w wychowywanie młodszych koleżanek.

Dla Matki Marceliny najważniejszym przedmiotem w szkole była religia, bo ona: "oświeci rozum, ubogaci serce, spotęguje wolę, stworzy czyn." (bł. MM). Na drugim miejscu stawiała język polski, tłumacząc, że jest on odzwierciedleniem ducha narodu. Zachwycała się jego pięknem i bogactwem. Nazywała go darem Bożym dla narodu, z którego powinniśmy być dumni. Jednocześnie bardzo dbała o nauczanie języków obcych. Wychowanki cechowała biegła znajomość przynajmniej dwóch języków obcych. Kolejnym ważnym przedmiotem była historia. "Nauczycielki historii tak kraju ojczystego, jak i powszechnej, nie same wypadki, ale ich źródła i następstwa, ich charakter i doniosłość wykazywać będą uczennicom, aby one nauczyły się myśleć, rozumieć i sądzić, znać zło i takowe nienawidzić, cenić dobro i z nim stać się jedno." (bł. MM). Nie zaniedbywano również innych przedmiotów, a także zajęć praktycznych.

Dziś praca wychowawcza mająca na celu odrodzenie Ojczyzny, choć wolnej terytorialnie, ale bardzo potrzebującej odnowy moralnej i religijnej, jest wciąż aktualna. Zgromadzenie, liczące obecnie nieco ponad 200 sióstr, prowadzi: 3 przedszkola, 2 szkoły podstawowe, 4 gimnazja, 4 szkoły ponadgimnazjalne (dwa LO oraz szkoły zawodowe w Nowym Sączu), a także obejmuje katechizacją dzieci i młodzież w szkołach państwowych. Prowadzone są również dzieła misyjne na Wschodzie (Białoruś, Ukraina) w dawnych domach niepokalańskich. Siostry pracują także na Watykanie.
W pracy apostolskiej starają się czerpać z przebogatej spuścizny pozostawionej Zgromadzeniu przez bł. Matkę Marcelinę. Znamienne jest, że słowa Matki nie tylko się nie zdezaktualizowały, ale w miarę upływu czasu nabierają jakby nowego znaczenia. Siostry posłane, aby wychowywać, wciąż słyszą słowa swojej założycielki: " Świat jest odbiciem rodziny - cały jej upadek uwydatnia się w smutnym stanie dzisiejszego świata i woła: naprawy, dźwignięcia, świętości! Teraźniejsze skarłowacenie świata z tego pochodzi, że upadła rodzina: charakter jej zmalał, duch zagasł, niepojęta jest, nieuszanowana. Waszą rzeczą dźwignąć ją, podnieść, postawić na właściwym
stanowisku. To wasze zadanie. Wychowujemy do świata i dla rodziny. Podnieśmy rodzinę wychowaniem jej dzieci, przygotowaniem Ojczyźnie naszej chrześcijańskich żon i matek." (bł. MM). Matka Marcelina uświadamiała siostrom, że do misji wychowania wezwał je sam Bóg. "Podjęcie się wielkiego zadania wychowania dzieci nieskończenie zobowiązuje i wkłada odpowiedzialność na wieczność się rozciągającą." (bł. MM). Świadome tej odpowiedzialności prosimy o modlitwę w intencji Zgromadzenia, aby było wierne charyzmatowi
przekazanemu przez założycielki.

Siostry Niepokalanki z Białego Klasztoru
Artykuł został zamieszczony w "Głosie Niepoklanej" 03/2008